U love me

poniedziałek, 16 lipca 2012

Irysy - odslona ostatnia

Wszystko mi szlo jak krew z nosa... Chociaz nie, klamie... Krew z nosa leciala mi ostatnio jak na zawolanie przez to chorobsko co sie przypetalo. Ale nie poddalam sie. Irysy sa skonczone. Zaramkowane z tulipanami grzecznie czekaja na roze.

Ide teraz pobuszowac u Was a potem haski lulu. Jutro przygotowywania do SAL-ow.
Tara.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój komentarz :)