U love me

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą french knots. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą french knots. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 września 2012

Moje zmagania z french knot-ami i z kiosku ruchu

Jak juz pisalam wczoraj postanowilam wplesc we wlosy Madame french knot-y w kolorze ust. Problem byl jeden - brak jakielkowiek wiedzy w tym temacie. Wiec co zrobila Kasia. Usiadla na youtube, wlaczyla kilka filmow instruktazowych, pocwiczyla na skrawku kanwy i... przystapila do rzeczy. A tak teraz  wyglada Madame:
Nie wiem czy dobrze widac, wiec oto zblizenia na moje wypocinki:


Pracuje ciezko z wyciagnietym jezykiem, zeby wychodzily mniej wiecej tej samej wielkosci. Efekty sa jakie widac. Co o tym sadzicie??? Jest dobrze czy do bani???

W miedzy czasie znalazlam sobie odskocznie od xxx. Oto jakie cudo pojawilo sie w kiosku ruchu :)
Bedzie to cala seria zeszytow na temat szydelkowania. Z kazdym numerem bedzie jeden motek, aby wyczarowac taka narzute jak widzicie po lewej :) Kiedys bawilam sie szydelkiem, wiec czas sobie co nieco przypomniec.
A tutaj standardowa lektura kazdej zakreconej w xxx:
Masa wzorow na swieta. Nic tylko siedziec i haftowac tylko czemu czasu jest tak malo! Ehhh.

To tyle. Spadam haski-lulu.
Tara.

PS. Witam kolejnego obserwatora :), pozdrawiam "starych" i tych co "podgladaja" bez ujawniania sie. Slodkich snow Kochani :)