U love me

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrap. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrap. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 stycznia 2017

Jeszcze trochę wspomnień...

O moich przygotowaniach do archiwizowania wspomnień z grudnia pisałam Wam w tym poście. Wtedy powstała baza i okładka na mój grudnikowy album.
Dzisiaj przychodzę do Was z jego zawartością.
Udało się! Udało mi się zebrać na tych kilkudziesięciu kartkach to wszystko co towarzyszyło mi i moim Potworom przez ten ostatni, magiczny miesiąc w roku.
I chociaż nie jest to jakiś megatwór scrapbookingowy, wieje trochę "lipą" wykonania to i tak jestem z siebie dumna. Bo po pierwsze to był mój debiut i bardzo się obawiałam czy podołam. Po drugie jest pełen miłości i będzie wspaniałą pamiątką na lata. A po trzecie i najważniejsze dzięki temu projektowi uważniej podchodziłam do naszego codziennego życia... wyczuliłam się na momenty, chwile...
Albumik ten miał trochę inaczej wyglądać, niestety poczta dała d... i zagubiła gdzieś paczkę ze świątecznymi wykrojnikami. Wykorzystałam, więc to co miałam w domu i jest taki jaki jest.
Zapraszam, więc Was do oglądania (może zróbcie sobie coś do picia, bo zdjęć jest dużo)...




























To był dobry miesiąc <3 A jak było u Was???

poniedziałek, 21 listopada 2016

Co raz bliżej święta...

I znowu przychodzę do Was wieczorową porą. Pomiędzy krzyżykami w Żydzie zrobiłam coś zupełnie w innej technice. Dzisiaj na blogu królują papierki, ale zacznijmy od początku...
Od jakiegoś czasu mam fazę na czytanie blogów, które noszą miano lifestylowe. Czytam je po kolei, od pierwszego postu, które czasem sięgają kilka lat wstecz do tych najnowszych... Jednym z takich blogów jest blog worQshop. Kasia, jego autorka, to dziewczyna z tak wielkim optymizmem wewnętrznym jakich mało. Poza pozytywną energią, którą czuć w każdym poście, tworzy cudne albumy ukazujące te drobne chwile w życiu tak rzadko dostrzegane w pędzie codzienności.
Jednym z projektów, który mnie urzekł jest album grudniowy zwany inaczej Grudniownikiem i to o nim będzie dzisiaj mowa, gdyż postanowiłam stworzyć sobie coś takiego.
Najpierw zebrałam w jednym miejscu wszystko co posiadałam w swoich zapasach związanego ze grudniem i ze świętami Bożego Narodzenia...
Okazało się, że mam tego całkiem sporo. Fakt ten bardzo mnie ucieszył, gdyż nie chciałam inwestować zbyt dużo pieniążków w ten projekt (wiadomo - święta, prezenty... to już i tak większy wydatek).
Na bazę mojego albumu wybrałam kartki z grubszego papieru w kolorze bieli, zieleni i czerwieni, które docięłam do rozmiaru 15 na 15 cm...
Te kółeczka na zdjęciu to mój zakup z aliexpress z przed kilku miesięcy. Chciałam na nich trzymać bobinki z mulinami do danego hafty, ale że nie zdały tego egzaminu to postanowiłam je wykorzystać teraz.
No i jak już to wszystko ogarnęłam to zajęłam się okładką. Zrobiłam ją po swojemu czyli "clean and simple"...
Napisy wydrukowane na domowej drukarce i to co znalazłam w swoich "skarbach"...
Nie za dużo tych ozdóbek - w końcu prawdziwą scraperką nigdy nie byłam i chyba nie będę, ale jest tak jak lubię...
Potem spięłam to wszystko kółeczkami...
.... zapakowałam do pudełka razem z resztą świątecznych przydasi...
i czekam.... na grudzień :)
PS. Po cichu Wam powiem, że ta praca z papierkami dała mi niesamowitą odskocznię psychiczną ;)
***

czwartek, 6 czerwca 2013

Wczorajsze szarpanie

Dzisiaj jest ostatni dzień żeby zgłaszać swoje prace na kolejne wyzwanie w Scrapowym Pasie Startowym. Temat: Szarpana kartka - czyli kartka na każdą okazję . Kartkę trzeba było wykonać wg opublikowanego na blogu kursu. Oto jak u mnie przebiegało szarpanie :)
Najpierw materiały...
Pierwszy element to ramka... Nie posiadam wykrojników ani maszynki do wycinania (nie wiem czy taka jest jej profesjonalna nazwa :)) dlatego poradziłam sobie z tym elementem tak jak umiałam. Wykorzystałam to co miałam pod ręką - nożyczki i wytłaczana baza na kartkę z okienkiem...
Po kilku ruchach nozyczkami ramka była gotowa...
Następnie w ruch poszedł pilniczek do paznokci i zaczęło się szarpanie. Przyznam się, że dopiero po kilku próbach osiągnęłam zadowalający mnie wygląd :)
I na koniec wszystko razem poskładane do kupy dało taką oto karteczkę...
Wybór stempla był dla mnie oczywisty gdyż karteczka powędruje w ręce nauczycieli Arthura za kilka tygodni...
Kwiatkiem zostałam poratowana przez Beatkę. Rozprułyśmy jej zapach do pokoju ;)
Na ramce zwykły klej brokatowy w kolorze czerwieni...
Wybór kolorów (czerwień + złoto, żółty) - pod kolor tuszu do stempli jakie udało mi się dostać w tej mojej metropolii (tylko czerwony i czarny:))
I jak Wam się podoba??? Bo ja uważam, może nieskromnie, że ewoluuję ;)

Z życia: wczoraj po raz pierwszy od 6 lat jak jestem na "wygnaniu" przypiekłam się na słońcu :)
Dzisiaj wieczorem - zebranie w "dużej szkole" Arthura... Trochę mam tremę :)
Tara.








poniedziałek, 27 maja 2013

W świecie owadów...

No i przyszedł czas na kolejne wyzwanie w Scrapowym Pasie Startowym. Temat wyzwania: W świecie owadów. Forma: ATC. Jeżeli zastanawiacie się co to takiego to ATC to zapraszam Was na lekcję stworzoną przez współzałożycielkę bloga Anię o tutaj. W prosty i łatwy do przyswojenia sposób (w końcu to nauczycielka :)) wszystko jest tam opisane. No ale wróćmy do wyzwania. Niby temat łatwy, ale... pierwszym owadem jaki mi przyszedł na myśl to motyl - od razu odrzucony, bo nie chcę jak wszyscy :) potem wymyśliłam sobie ważkę - tia... łatwiej pomyśleć niż zrobić... No i w końcu po długich poszukiwaniach w sieci - mojej skarbnicy - padło na....tadam.....
muchę!!!!
Oto ona na moim pierwszym w życiu ATC:

Wiem wiem... muchy są ble... Ale proszę Was na moment spójrzcie na nią z innej perspektywy i łaskawszym okiem... Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie takią wielką końską muchę... I co widzicie??? Zapomnijcie po czym ona chodzi skupcie się tylko na niej - na owadzie...
Ja widzę srebne skrzydełka
i połyskujący w słońcu na zielono odwłok...

Cudo :)
I jeszcze raz mucha...


 No i jak??? Przekonałam Was że Mucha to też "człowiek" :P???
Tara.
edit: Mucha leci na Twórczy weekend nr 81 :)
***
Aleksandra Żurek - ABC dostałam :) Dziękuję.
Aniołek nr 2 niedługo będzie skończony. trochę długo mu się zchodzi bo Ja-oferma sobie łapula poparzyłam :/ ale już jest dobrze, więc mam nadzieję, że i on Wam przypadnie do gustu.
Witam u siebie Pracownia Noemi, toja-12-Irena i Szarlotka :)