W tym miesiącu jednak nadrabiam zaległości i to o czasie. Najpierw wzorek z listopada czyli trzy mulinki...
Wyszły mi jak wyszły. Trochę wizja mi się rozjechała z rzeczywistością, ale już je tak zostawię.
Natomiast ostatni wzorek wg projektu Igiełki to szpulki nici...
Tutaj już wyszło tak jak chciałam :)
Nie może oczywiście zabraknąć zdjęcia całości. Oto cała zawieszkowa rodzina...
Od samego początku wiadomo było, że robię zawieszki z myślą o wykorzystaniu ich na moją handmade-ową tegoroczną choinkę. Choinki jeszcze nie ubraliśmy z Chłopakami, ale że organizatorka Kasia z bloga krzyzykowe szaleństwo poprosiła o efekt końcowy postanowiłam wyjść na zewnątrz i przyozdobić na moment moją "choinkę" podokienną ;)
Proszę Państwa oto Hafciarski Kalendarz w całej okazałości...
Tadam!
Bardzo dziekuję Kasi i Monice za możliwość uczestnictwa w zabawie. Jak już niejednokrotnie podkreślałam haftowało się samo (gorzej było z zszywaniem, ale to już moje widzimisie i pretensje mogę mieć tylko do siebie ;)).
***
Jarzębinowa - dziękuję za tak wysoką ocenę. Co prawda daleko mi do Twoich cudnych zdjęć, ale daję z siebie wszystko (no może nie w tym poście ;))
Marta - mi też się to z paprocią skojarzyło, ale głowy nie dam
Iskierka - to poczekaj na wolne :)
Promyk - poczujesz poczujesz i jak Cię trafi to ręka noga mózg na ścianie ;)










































