Jestem i żyje, ale energii brak. Lato irlandzkie w tym roku daje nieźle popalić. Deszcze, wiatry... Jak trafi się jeden słoneczny dzień na tydzień to jest cud. Potwory pełne energii, nie mając jej gdzie wykorzystać, szaleją w domu, a ja każdego wieczora zamiast haftować to siedzę i lubuję się ciszą. Hafty posuwają się tempem ślimaczym... Normalnie porażka.
PS. Z dobrych wiadomości mamy nowego członka rodziny...
Teraz tylko ujarzmić tego mechanicznego smoka ;)
sobota, 18 lipca 2015
środa, 8 lipca 2015
Planner - część 1
Etykiety:
okładka,
organizacja
Od jakiegoś czasu dostałam kręćka na punkcie plannera. Napatrzyłam się na różne okazy na pinterescie i zachciało mi się posiadać swój własny. Dla niewtajemniczonych planner to w jednym miejscu skumulowane informacje z różnych dziedzin życia. Co się w nim mieści....Wszystko zależy od Waszych potrzeb. Może w nim być kalendarz (miesięczny, tygodniowy lub dzienny), zakładka finanse, menu, sprzątanie czy blog... To jak będzie wyglądał zależy tylko od Was.
W sprzedaży jest dostępnych kilka opcji (multiplaner, happy planner czy planer od Design Your Life) żadna jednak nie spełniała w pełni moich oczekiwań. Nie pozostało mi więc nic innego jak stworzyć taki planner samej.
Dzisiaj pokażę Wam pierwszy etap tworzenia czyli okładkę.
Na okładkę mojego planera wybrałam zwykły skoroszyt A5. Mała ciekawostka - w Irlandii nie kupicie takiego skoroszytu. Wszystko jest w formacie A4. Mój musiał przylecieć aż z Polski ;)
Co nam potrzebne? Klej (najlepiej Magic), nożyczki, skoroszyt, coś na okładkę(u mnie materiał), coś do ozdoby (u mnie taśma koronkowa), grubsza kartka (to do wklejenia w środku) i taśma dwustronna (nie ma na zdjęciu)
Materiał przycinamy tak żeby był większy od skoroszytu.
Za pomocą taśmy dwustronnej obklejamy nim skoroszyt. Tak wygląda z zewnątrz...
... a tak w środku...
Teraz ozdabiamy okładkę. U mnie jest skromnie jedna taśma...
Końcówki przyklejamy do środka....
Z grubszego kartonu wycinamy szablon do środka którym zasłonimy końcówki materiału...
Smarujemy klejem....
i wklejamy wewnątrz...
Okładka gotowa. Wyszło tak...
W drugiej części pokażę Wam zawartość :)
A może któraś z Was się skusi na zrobienie swojego osobistego plannera ???
W sprzedaży jest dostępnych kilka opcji (multiplaner, happy planner czy planer od Design Your Life) żadna jednak nie spełniała w pełni moich oczekiwań. Nie pozostało mi więc nic innego jak stworzyć taki planner samej.
Dzisiaj pokażę Wam pierwszy etap tworzenia czyli okładkę.
Na okładkę mojego planera wybrałam zwykły skoroszyt A5. Mała ciekawostka - w Irlandii nie kupicie takiego skoroszytu. Wszystko jest w formacie A4. Mój musiał przylecieć aż z Polski ;)
Materiał przycinamy tak żeby był większy od skoroszytu.
Za pomocą taśmy dwustronnej obklejamy nim skoroszyt. Tak wygląda z zewnątrz...
... a tak w środku...
Teraz ozdabiamy okładkę. U mnie jest skromnie jedna taśma...
Końcówki przyklejamy do środka....
Z grubszego kartonu wycinamy szablon do środka którym zasłonimy końcówki materiału...
Smarujemy klejem....
i wklejamy wewnątrz...
Okładka gotowa. Wyszło tak...
W drugiej części pokażę Wam zawartość :)
A może któraś z Was się skusi na zrobienie swojego osobistego plannera ???
***
violka - te żółwiki tak się właśnie nazywają :)
poniedziałek, 6 lipca 2015
Wyzwanie u Hanulka - lipiec
Etykiety:
akcja,
haft krzyzykowy,
wyzwanie
Lipcowy temat wyzwania u Hani z bloga Niteczki Hanulka na początku mnie załamał. Nie dla mnie widoczki słonecznej Toskanii. Co ja bym później z nim zrobiła??? Dzięki Bogu Hania pomyślała o takich jak ja i ułatwiła zadanie. Pozwoliła wyhaftować coś co nam kojarzy się z Włochami.
Nigdy nie byłam we Włoszech, ale jedno z pierwszych skojarzeń jakie mi się nasuwa to włoscy artyści i ich sztuka..
I wpadłam na szaleńczy pomysł żeby wyhaftować jeden z haftów, który jest na mojej liście "marzeń"
W porę się jednak pohamowałam. Po pierwsze czerwiec był bardzo gorącym okresem twórczym, po drugie "Głowa" to masa pracy... Gdybym nie spała to może i by mi się udało zrealizować mój pomysł, ale.... bez snu przez miesiąc się nie da ;)
No i dalej kombinowałam... A w głowie mi tylko brzmiało Da Vinci... Donatello.... Michał Anioł... Rafael...
I już wiedziałam co wyhaftuje na wyzwanie włoskie... Ostrzegam tok skojarzeń może zaszokować!!!
Przedstawiam Wam...
Donatello....
Leonardo...
Raphael....
Michelangelo...
Cała "włoska" śmietanka
Ponieważ hafty w wyzwaniu powinny być zagospodarowane, moi "włoscy" towarzysze polecą w świat i będą częścią akcji "Szyjemy celinki dla chłopca i dziewczynki"....
.... czyli staną się częścią poduszeczki dla chorych dzieci...
A "Głowę kobiety" i tak kiedyś wyhaftuje :)
I jak Wam się podoba mój tok myślenia????
Nigdy nie byłam we Włoszech, ale jedno z pierwszych skojarzeń jakie mi się nasuwa to włoscy artyści i ich sztuka..
I wpadłam na szaleńczy pomysł żeby wyhaftować jeden z haftów, który jest na mojej liście "marzeń"
![]() |
| Głowa kobiety - Leonardo Da Vinci |
No i dalej kombinowałam... A w głowie mi tylko brzmiało Da Vinci... Donatello.... Michał Anioł... Rafael...
I już wiedziałam co wyhaftuje na wyzwanie włoskie... Ostrzegam tok skojarzeń może zaszokować!!!
Przedstawiam Wam...
Donatello....
Leonardo...
Raphael....
Michelangelo...
Cała "włoska" śmietanka
Ponieważ hafty w wyzwaniu powinny być zagospodarowane, moi "włoscy" towarzysze polecą w świat i będą częścią akcji "Szyjemy celinki dla chłopca i dziewczynki"....
.... czyli staną się częścią poduszeczki dla chorych dzieci...
A "Głowę kobiety" i tak kiedyś wyhaftuje :)
I jak Wam się podoba mój tok myślenia????
***
Co do wymianki z poprzedniego postu małe sprostowanie... Nie musicie mieć od razu wszystkich numerów na które chce się wymienić. Jeśli macie po jednym motku danego koloru też może być. Sama idea tej wymianki polega na tym, że nie płacimy kosztu muliny tylko koszt przesyłki także wychodzi taniej niż ze sklepu internetowego, a jednocześnie zaopatrujemy się w to co nam brakuje :) Jeśli ktoś ma ochotę się wymienić to zapraszam tutaj
piątek, 3 lipca 2015
Mulina za mulinę - wymianka
Zrobiłam porządek w swoich mulinowych zapasach i za głowę się złapałam. Na co mi tyle tego??? Dlatego przychodzę do Was z propozycją wymianki "Mulina za mulinę".
Zasady są dwie:
1. Motek muliny za motek muliny (mulina DMC, całe motki)
2. Ja płacę za przesyłkę do Ciebie a Ty za przesyłkę do mnie (tylko pamiętaj - ja mieszkam w Irlandii)
A oto numery i ilość sztuk jakie mogę Wam zaoferować:
164 - 1
208 - 1; 224 - 1; 225 - 1
300 - 1; 321 - 2; 368 - 1
433 - 7; 435 - 4; 437 - 2; 445 - 1; 451 - 1; 453 - 1; 470 - 1
524 - 1; 535 - 1; 543 - 2
642 - 2; 644-3; 645 - 1; 646 - 2; 647 - 2; 677 - 2
712 - 1; 729 - 1; 739 - 7; 740 - 1; 741 - 1; 742 - 1; 743 - 1; 746 - 1; 747 - 5; 783 - 2
801 - 1; 818 - 1; 842 - 1; 844 - 2; 869 - 1
907 - 1; 934 - 4; 938 - 4; 950 - 1
3023 - 1; 3031 - 2; 3033 - 2; 3078 - 1
3363 - 1
3607 - 1; 3687 - 1
3708 - 1; 3713 - 1; 3716 - 1; 3721 - 1; 3722 - 5; 3726 - 3; 3727 - 1; 3740 - 5; 3746 - 2; 3747 - 3; 3750 - 3; 3753 - 1; 3756 - 1; 3760 - 3; 3761 - 1; 3765 - 1; 3768 - 2; 3770 - 4; 3772 - 3; 3773 - 6; 3774 - 2; 3778 - 1; 3779 - 2; 3781 - 1; 3782 - 2; 3787 - 1; 3790 - 3
3862 - 1; 3866 - 1
Teraz moja kolej. Najbardziej zależy mi na numerach:
152; 165; 167
353
402
561
666
796; 798
918; 920; 945; 963; 970; 975; 977
3609
3826; 3827; 3828; 3830; 3952; 3857; 3858; 3859
Te muliny są mi potrzebne do bieżących projektów więc ilość 3 szt z każdego koloru jest wskazana.
Natomiast poniższe kolory to te, które mi brakuje do skompletowania całej palety DMC, więc tutaj zależy mi na jednym motku z każdego koloru. No góra 2 ;)
Jeśli macie jakieś pytania to pytajcie.
Jeśli macie ochotę się wymienić na mulinę to decyduje kolejność zgłoszeń (godzina komentarza).
Jeśli nie macie loginu na bloggerze to komentarze anonimowe też mogą być tylko poproszę wtedy o jakiś namiar na siebie (email)
No to kto chętny na wymianę?????
![]() |
| Zdjęcie z internetu |
1. Motek muliny za motek muliny (mulina DMC, całe motki)
2. Ja płacę za przesyłkę do Ciebie a Ty za przesyłkę do mnie (tylko pamiętaj - ja mieszkam w Irlandii)
A oto numery i ilość sztuk jakie mogę Wam zaoferować:
164 - 1
208 - 1; 224 - 1; 225 - 1
300 - 1; 321 - 2; 368 - 1
433 - 7; 435 - 4; 437 - 2; 445 - 1; 451 - 1; 453 - 1; 470 - 1
524 - 1; 535 - 1; 543 - 2
642 - 2; 644-3; 645 - 1; 646 - 2; 647 - 2; 677 - 2
712 - 1; 729 - 1; 739 - 7; 740 - 1; 741 - 1; 742 - 1; 743 - 1; 746 - 1; 747 - 5; 783 - 2
801 - 1; 818 - 1; 842 - 1; 844 - 2; 869 - 1
907 - 1; 934 - 4; 938 - 4; 950 - 1
3023 - 1; 3031 - 2; 3033 - 2; 3078 - 1
3363 - 1
3607 - 1; 3687 - 1
3708 - 1; 3713 - 1; 3716 - 1; 3721 - 1; 3722 - 5; 3726 - 3; 3727 - 1; 3740 - 5; 3746 - 2; 3747 - 3; 3750 - 3; 3753 - 1; 3756 - 1; 3760 - 3; 3761 - 1; 3765 - 1; 3768 - 2; 3770 - 4; 3772 - 3; 3773 - 6; 3774 - 2; 3778 - 1; 3779 - 2; 3781 - 1; 3782 - 2; 3787 - 1; 3790 - 3
3862 - 1; 3866 - 1
Teraz moja kolej. Najbardziej zależy mi na numerach:
152; 165; 167
353
402
561
666
796; 798
918; 920; 945; 963; 970; 975; 977
3609
3826; 3827; 3828; 3830; 3952; 3857; 3858; 3859
Te muliny są mi potrzebne do bieżących projektów więc ilość 3 szt z każdego koloru jest wskazana.
Natomiast poniższe kolory to te, które mi brakuje do skompletowania całej palety DMC, więc tutaj zależy mi na jednym motku z każdego koloru. No góra 2 ;)
Jeśli macie jakieś pytania to pytajcie.
Jeśli macie ochotę się wymienić na mulinę to decyduje kolejność zgłoszeń (godzina komentarza).
Jeśli nie macie loginu na bloggerze to komentarze anonimowe też mogą być tylko poproszę wtedy o jakiś namiar na siebie (email)
No to kto chętny na wymianę?????
czwartek, 2 lipca 2015
Wilki - tydzień 21
Etykiety:
HAED,
haft krzyzykowy,
Twin Souls
Dzisiaj sierściuchy, ale zanim nastąpi przegląd tygodnia mam pewne info do nadania. Pan Szczególny nie jest już szczególny... Właściwie to znikł... Nie pytajcie proszę co i jak.... Ja już odchorowałam swoje i żyję dalej... Zmieniłam tylko priorytety. Wilki będą się tworzyć dalej. Z takim samym zapałem i tempem, a gdy je skończę zawisną u Potworów w pokoju.... Tak właśnie postanowiłam...
No to teraz moje psiaki.
Tydzień 20 zakończył się tak...
Natomiast tydzień 21 leciał tak....
Czwartego wieczoru skończyłam ostatnią stronę rzędu czwartego....
....i wygląda to tak :)
Tym samym zostały jeszcze tylko trzy rzędy do końca ...
A tu rzut oka na kolejne wieczory pracy....
Znowu ta cholerna ramka ;)
Na koniec mam dla Was trochę inne spojrzenie na sierściuchy.
W kółkach obiekty, które ja i inne hafciarki na fb zauważyły w Wilkach. Czad!!!
A może Wy jeszcze coś zobaczycie w sierści ????
No to teraz moje psiaki.
Tydzień 20 zakończył się tak...
Natomiast tydzień 21 leciał tak....
Czwartego wieczoru skończyłam ostatnią stronę rzędu czwartego....
....i wygląda to tak :)
Tym samym zostały jeszcze tylko trzy rzędy do końca ...
A tu rzut oka na kolejne wieczory pracy....
Znowu ta cholerna ramka ;)
Na koniec mam dla Was trochę inne spojrzenie na sierściuchy.
W kółkach obiekty, które ja i inne hafciarki na fb zauważyły w Wilkach. Czad!!!
A może Wy jeszcze coś zobaczycie w sierści ????
***
Chenia - po Twoim komentarzu urosłam :*
Ewa Kalisz - ja wszystko rozumiem :) gorączka poślubna trwa ;)
wtorek, 30 czerwca 2015
Prezent ślubny
Etykiety:
haft krzyzykowy,
kartki xxx,
szydełkowanie,
ślub
W sobotę dla jednej z moich facebook-owych hafciarskich znajomych był bardzo ważny dzień - dzień Jej ślubu. Z tej okazji spod moich łapek wyszedł skromny upominek.
Najpierw powstała część prezentowa....
.... podkładki pod kubeczki....
w niebieskościach (jedynym słusznym kolorze dla obdarowanej)...
.... przeplatane neutralną bielą....
Gdy część prezentowa została wykonana rozpoczął się proces tworzenia karteczki.
Pierwsza pojawiła się Panna Młoda....
Zaraz za nią pojawił się Pan Młody....
I tak obydwoje biegną w swe objęcia....
W środku kartki znalazło się miejsce dla wielkiego czerwonego serca...
A prezent w komplecie prezentował się tak....
Z tego co mi wiadomo obdarowana Para zadowolona z niespodzianki, więc moje serce tym bardziej rośnie :)
Najpierw powstała część prezentowa....
.... podkładki pod kubeczki....
w niebieskościach (jedynym słusznym kolorze dla obdarowanej)...
.... przeplatane neutralną bielą....
Gdy część prezentowa została wykonana rozpoczął się proces tworzenia karteczki.
Pierwsza pojawiła się Panna Młoda....
Zaraz za nią pojawił się Pan Młody....
I tak obydwoje biegną w swe objęcia....
W środku kartki znalazło się miejsce dla wielkiego czerwonego serca...
A prezent w komplecie prezentował się tak....
Z tego co mi wiadomo obdarowana Para zadowolona z niespodzianki, więc moje serce tym bardziej rośnie :)
***
Dziękuję za wszystkie komentarze pod adresem zawieszek. Panie zachwycone, a przecież to jest najważniejsze, bo to dla nich w podziękowaniu za trud i pomoc w wychowaniu Potworów były tworzone.



