U love me

niedziela, 14 grudnia 2014

Mikołajkowo cz 3

Korzystając z okazji, że dzięki uprzejmości i trosce Pana Szczególnego przez cały dzień wylegiwałam chorobę w łóżku, przychodzę do Was o nietypowej porze. Choroba niestety dalej wygrywa, ale po ilości czosnku jaki dzisiaj połknęłam mam nadzieję że to już jej ostatki. Jedno wiem napewno. Wamirzycą nie jestem ;)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać mój mikołajkowy wieczór... Prezent od... wiecie kogo ;)
A mianowicie zostałam zaproszona na koncert. Koncert niebyle jaki bo metalowy...
 Od razu tłumaczę. To nie są moje klimaty... ale czego się nie robi z miłości ;) Załatwiłam nianię do Potworów - koleżanka Beata od hafcików, ubrałam się na black i pojechaliśmy. Byłam nastawiona na zasadzie "jadę bo nie wypada zrobic przykrości, ale co ja tam będę robiła???" i.... znowu dostałam nauczkę. Moje wyobrażenia o koncertach tego rodzaju były - muzyczna wersja czarnych mszy ;) Och jakże się pomyliłam. Było super. Wszyscy zarówno i Ci na scenie i Ci pod nią byli przesympatyczni. Gwiazdy dawały z siebie wszystko a widownia nie była im dłużna. Atmosfera zabawy ogarnęła wszystkich łącznie ze mną już po przekroczeniu progu The Academy, a nawet powiem Wam w sekrecie, że co prawda grzywą nie zarzucałam ale troszkę sobie poskakałam ;) A oto fotorelacja...
Pan Szczególny we własnej osobie na posterunku pod sceną (przez trzy dni słyszałam pisk w lewym uchu ;))
 Pierwszy support... Zespół TYR...
 Tatuaże kolesia z lewej - hipnotyzujące...

 Drugi support - zespół Korpicośtam (nazwa zbyt zawiła żeby zapamietać) składający się z...
... Kowboja na bosaka...
 ... dredowego wokalisty plus kowboja z wyższej półki w butach jak się patrzy...
 ...pastuszka-skrzypka i wojownika samurajskiego grającego na harmoni...
 Normalnie istny misz-masz.
A po nich gwiazda wieczoru - grupa SABATON...
Jedyne zdjęcie perkusisty jakie udało mi się zrobić...
 I szał grzyw...

 .... lider zespołu...
 ... i akrobacje gitarowe...
 A tu cała grupa (oczywiście bez perkusisty... ten schowany w tyle)...
 Dla większego zoobrazowania filmik dla bardziej wymagających. Nie mojego autorstwa, ale chłopak który go nagrywał stal tuż obok, więc to prawie jakby mój punkt widzenia :)

A na koniec Ja choinkowo ;)
Dobranoc :)
***
Elu - dobrze że wracasz :)
Maria Wicher - serduszko kupne 
Elunia - jak tylko pogoda dopisze to zrobię Ci zdjęcia organizera bo mam taki i ja

środa, 10 grudnia 2014

Mikołajkowo cz 2

Dzisiaj pokaz tego co ja przygotowałam dla moich par wymiankowych w zabawach o których była mowa w poprzednim poście.
Co by nie było zazdrości dziewczynki dostały prawie takie same prezenty.
 I w szczegółach.
Świąteczne serduszko które przy każdym poruszeniu wydaje dźwięk dzwoneczków...
 Przydasie... Tutaj zdjęcię jednego kompletu. Nie wiem jak ale drugiego nie zrobiłam :( musicie uwierzyć mi na słowo że różnił się niewiele...
 Koszyczek, który generalnie jest organizerem do torebki. Mam i ja taki sam i powiem Wam szczerze że świetnie zdaje egzamin na duperelki do pracy, którą aktualnie robię. Jest, więc wielofunkcyjny...

 I kalendarzyki kieszonkowe z okładką made by Ja :) Kolory wzorków na okładce zgadzają się z ulubionymi kolorami obdarowywanych. Jeden jest więc czarny...

 ... a drugi niebieski....

Oba wykonane techniką mojego kalendarza z owcą. Mam nadzieję że będą dzielnie służyły przez cały rok.
Dodatkowo słodkości i napitki i kartka z życzeniami ale tu już Was zdjęciami nie będę zamęczać.
Wszystko zmieściło się do koszyczka ...




Po drodze na poczte w paczuszki wpadł jeszcze wosk Yankee o zapachu światecznym (niestety już bez zdjęć) i paczuszki poleciały w świat.
Z tego co mi wiadomo obdarowane zadowolone wieć moja radość tym większa.
Idę teraz chorować dalej. Buźka.
PS. Sorry za jakość zdjęć ale porą nocną robione. W dodatku blogger się buntuje i mi je przekręca ale nie mam siły z nim walczyć. Wybaczcie.
***
Kasia Krzyżyk - w tym roku dzieki Bogu wszystkie pomocnice wywiązały się perfekcyjnie :)
Aga Jarzębinowa - "okłady z brodatego ciała" mnie powaliły ;) ale były w ten weekend i będą w następny ;) czy pomogą czy nie - nie ważne, zalecenie trzeba stosować ;)

wtorek, 9 grudnia 2014

Mikołajkowo cz1

Wiem, wiem... Miał być post o wszystkim, ale tyle mi się tego nazbierało, że muszę to porozbijać na kilka części. W dodatku takie choróbsko się do mnie przypałętało że nie ogarniam wcale codzienności stąd moje blogowe lenistwo... Mam nadzieję że mi wybaczycie.
Dzisiaj pochwalę się Wam paczuszkami, a raczej pakami jakie otrzymałam w zabawach Mikołajkowych które miały miejsce na fb.
W tym roku nie organizowałam żadnej z zabaw. Po prostu nie dałabym rady tego wszystkiego ogarnąć, ale za to pozwoliłam sobie na szaleństwo i zapisałam się aż na dwie.
W pierwszej zabawie moją Mikołajkową była Viola z bloga Pasje Violi. Oto jaką piękną paczkę dla mnie i nie tylko, bo i coś Potworom się dostało, przygotowała.
 A tu szczegóły co było w środku...
Dla Potworów...
 Notesiki, ołóweczki i przecudnej urody breloczki... Ciociu trafiłaś z brelokami jak ulał, bo teraz Potwory mają fazę na zawieszki przy szkolnych plecakach :)

 Dla urody...
 .... czyli coś co przyda się każdej hafciarce...
 Przydasie...
 ... a w nich dwa kolorki z mulinki jakiej jeszcze nie miałam w swojej kolekcji :)
 Dla ducha...
 ... cudnej urody "róg obfitości" wypełniony po brzegi cukieraskami...
 Do podziwiania...
 .... piękne lustereczko...
 Dla ciała...
 .... slicznie pachnące ręcznie robione mydełka...

 Ku ozdobie...
 .... prześliczna bransoletka z sowim zapięciem...
 I na koniec rzut okiem na całość.... Cudowności :)
 Druga paczuszka przyleciała do mnie od mojej hafciarskiej wiedźmy Ewy.
I znowu pomęczę Was szczegółami, ale muszę bo moje serce się raduje...
Na pierwszy rzut przydasie.... Tego nigdy za wiele :)
 Karteczka, prosta w wykonaniu a urzeka elegancją...
 Smakołyki.... oj po świętach dieta pójdzie w ruch...
 Coś dla urody... Przyda się bo choroba bezcześci mnie strasznie...
 Polskie kolędy... Będa nam towarzyszyć w te święta...
 Książki dla mnie... Zawsze mi tu brakuje lektury w ojczystym języku więc to strzał w dziesiątkę...
 Ciotka Ewa nie zapomniała także o Potworach...
 Prasa specjalistyczna ;)
 Bombeczka...
 Gwiazdeczka...
 Skarpeteczki...
 I piekna świąteczna taca, która na pewno będzie ozdobą naszego wigilijnego stołu...
Obu Mikołajkowym bardzo, ale to bardzo dziękuję. Wszystkie prezenty trafione jak ulał. Potwory swoje drobiazgi znajdą pod choinką, ale już teraz i w ich imieniu przesyłam Wam Ciotki słodkie buziaki :* :*
A teraz spadam chorować dalej...
Następny razem pokażę Wam co ja zmajstrowałam na Mikołajki :)
***
Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia imieninowe <3

środa, 3 grudnia 2014

Kartka na imieniny

Z góry przepraszam że ten post dopiero teraz a nie w terminie imienin czyli 25 listopada ale na tamtą chwilę doszła do mnie jedna karteczka. Wczoraj odebrałam trzecią karteczkę o której wiedziałam że się spóźni i stąd dzisiejsze sprawozdanie.
Zabawę Kartka na imieniny zorganizowała t-renia z bloga to co lubię...
A oto karteczki które otrzymałam (kolejność zgodna z dostarczeniem ;))
Jako pierwsza doszła kartka od Małgosi z bloga To co lubię
Kolejna jest od Doroty z bloga Dziergamisię...
i trzecia od samej organizatorki zabawy Tereski...
O reszcie karteczek które powinny dojść nie mam wiadomości. Jeśli dojdą to oczywiście się pochwalę.
Za te które otrzymałam bardzo dziękuję. Dziękuję też za prezenciki.


PS 1. Następny post chyba zrobię miszmaszowy bo trochę mi się nazbierało :)
PS 2. A ja mam już choinkę ;)
***
Garami Pojajach - po pierwsze: niezły nick ;) po drugie: kolosy to wzory z firmy Heaven and Earth Designs, a znaleść je można tutaj
Aga Jarzębinowa - nic nie mów o życiu na wysokich obrotach... Moje teraz ma maksymalne tylko ja nie nadążam ;)
Teresa Bejgrowicz - wiem, widziałam. W następnym poście odpowiem na Twoje :) Katarzyno też może być w końcu tak mam w dowodzie ;)
Edyta - może na przyszły rok spróbuję i ja ;)
AsiaB - zostawiłam, wyjdzie w praniu ;) cieszę się że chociaż Ty nie krzyczysz o dymka ;)
kal32 - sorry ale nic nie pożyczę ;) może po nowym roku będzie coś do rozdania ;)
Izzy - czekam na kobietę z bukietem, nareszcie!!!
maggy rdest - Ty to widać że zawodowa Wiedźma jesteś... Czary profesjonalne :)