U love me

piątek, 24 maja 2013

Aniele Boże, Stróżu mój...

W ostatnią niedziele miał miejsce chrzest dwóch dziewczynek - "narzeczonej" mojego Syna i jej małej siostrzyczki (znowu rodzeństwo!). Postanowiłam podarować dziewczynkom na pamiatkę malutkie upominki. Malutkie, bo zmieszczą się w ramce 10x15.
Oto pierwszy obrazek-pamiątka. Tytuł: Listen. Szybki i łatwy w wyszyciu, chociaż backstitche potrafią doprowadzić momentami do szału.
Tak wygląda po postawieniu ostatniego krzyżyka...
  Trochę bez sensu, co nie? Chociaż ogólnego zarysu można sie domyślić. A wczoraj po zrobieniu backstitch-y aniołek nabrała kształtów...
Prawda, że ożył?? To właśnie uwielbiam w backstitch-ach. Kilka "kresek" nitką i z masy krzyzyków powstaje coś :)
Jeszcze kilka zbliżeń dla Was
... na buźkę....
.... na ptaszka....
.... na parę zasłuchanych razem...
.... i aniołek z innej perspektywy...
... i napis....
A tak to wszystko wygląda w całości...
Zdjęcie na razie bez ramki, bo takową trzeba kupić.
I w tym hafciku miałam mały problem ze wzorkiem, a mianowicie po wydrukowaniu symbole mulin były z lekka niewyraźne, ale i z tym sobie poradziłam. Trzy muliny to trzy flamastry i do dzieła...
Dzięki użyciu flamastrów nie musiałam się już wpatrywać w symbole. Leciałam kolorami :)
Jak widzicie na kamieniu powinien być napis Listen, ale stwierdziłam, że skoro obrazek ma być pamiątką chrztu świętego to napis jest mi po prostu zbędny, bo i tak nic nie wnosi do przesłania, które chciałam zawrzec - miał to być prywatny Anioł Stróż. A poza tym po backstitch-ach w aniołku i ptaszku miałam już dość, a w napisie idą one w większości przez środki krzyżyków czego nie lubię, więc je sobie po prostu odpuściłam :)
Dzisiaj kolej na drugiego Anioła Stróża z tej samej serii aniołków. Niedługo pokaz.
Tara.
***
Dziękuję Wam moje Drogie za słowa uznania pod ostatnimi metryczkami. Powiem szczerze, że aż takiego zachwytu się nie spodziewałam. Metryczki jak metryczki... jak dla mnie najprostsze do wykonania, a od was TAKIE pochwały jakby to było jakieś arcydzieło :) DZIĘKUJĘ
Teresa Bejgrowicz - efekt jest najważniejszy
Kobieta blogująca - jak już pisałam u Ciebie służę pomocą w rozrysowaniu takiego schematu jak chcesz :) daj tylko znać.
Wielka buźka dla Was wszystkich :*




środa, 22 maja 2013

Metryczki dwie

Dostałam zamówienie na dwie metryczki dla braci. Nauczona doświadczeniem, że im bardziej prezenty podobne do siebie tym większy spokój w domu :) rozpoczęłam poszukiwania wzorów. Musiały one być podobne, ale nie takie same. Po przeszukaniu zasobów moich wzorów i internetu wybrałam takie schematy...

Łatwe i szybkie do wyhaftowania, ale... wzory były bez legendy kolorów i w dodatku przygotowane na kanwę 14tkę. Z kolorami to nie problem. W ramce dałam się ponieść fantazji...

misie zostały wykonane z kolorów, które były używane przy haftowaniu kaw. Ciepłe beże i brązy...

Dorobiłam im też buźki, bo bez nich wydawały mi się takie... puste. Teraz misie się ładnie uśmiechają, prawda?
Większy problem stanowił dla mnie rozmiar gdyż wszystkie wykonane przeze mnie metryczki są robione na kanwie 18tce w rozmiarze 18x13cm. Wzory musialy zostać przerobione. I oto efekt moich przeróbek. Jestem zwolennikiem symetrii więc oba obrazki musiały być wypośrodkowane co do 1 kwadracika.
Najpierw na papierze... - polecam papier milimetrowy
 ... i na koniec na kanwie...

Napisy to już był istny żywioł - tam gdzie się mieściły tam wskakiwały. Niedługo obie metryczki wskoczą w jednakowe ramki i polecą do adresatów. Mam nadzieję, że będą się podobać.
A Wam jak się podoba moje kombinowanie???

***
Bardzo Wam dziękuję za słowa pochwał w stronę biedrony. Na tle innych prac jest ona dość skromna, ale mam nadzieję, że będę się rozwijać... 
Kalliope - witam w moich skromnych progach i proszę się rozgościć.





sobota, 18 maja 2013

Biedronkowe wyzwanie

W strefie krzyzyków tworzą się niespodzianki, więc niestety nie mogę Wam nic pokazać, ale za to w strefie scrapu stworzyłam takie małe coś.
 Kartka urodzinowa w kolorach wiosny, którą zgłaszam na pierwsze wyzwanie w Scrapowym Pasie Startowym. To nowy blog utworzony z myślą o takich jak ja - "nieuków" w świecie scrapingu. Kto z Was jeszcze tam nie trafił to serdecznie zapraszam.
Temat pierwszego wyzwania brzmiał: Biedroneczki są w kropeczki... Praca musi zawierać Biedronkę plus kropeczki. Biedronka i kropki są jak widać na zbliżeniach...
Zdjęcia robione tuż po poskładaniu wszystkiego do kupy, więc gdzie niegdzie jeszcze widać klej, ale jak wyschnie to zniknie. :)
Tara.
***
Zachęcam Was wszystkie do zakupu ramy jeśli macie zamiar haftować coś wielkiego. Ja swoją dostalam, ale wiem, że w Hobby Studio można je zakupić. Niestety nadal nie nauczyłam się wyszywać dwoma rękoma, ale jedną też mi jakoś idzie :)

sobota, 11 maja 2013

Rekolekcje kwiatowe - po raz pierwszy w tym roku

Ostatni raz wspominałam o "Rekolekcjach... " w poście podsumowującym rok 2012
Były na etapie 3 z 9 stron...
Od wtorku znowu do nich wróciłam... Założyłam je na ramę i po prostu nie mogłam ich nie ruszyć... Oto postęp po trzech wieczorach...
we wtorek miałam za sobą jakieś 550 krzyżyków
 w środę przybyły kolejne
 a po wczorajszym - piątkowym - wieczorze prawie połowa kolejnej strony za mną...
Dla przypomnienia jak Rekolekcje będą wyglądać...

A teraz kilka spostrzeżeń na temat haftowania na ramie.

Jak widzicie rama pasuje idealnie do fotela :) Haftuje mi sie świetnie... Nie muszę się martwić że znowu zabraknie mi tamborka i będę musiała go przestawiać... Wszystko jest idealne :) Są dwa minusy - po każdym wieczorze haftowania muszę ją zanosić na górę... Po prostu Potwory by się nią rano zaopiekowali ;) No i muszę się nauczyć co robic z lewą reką, bo do tej pory trzymałam w niej tamborek. Próbowałam haftować na dwie ręce... Nie umiem :/
Dla bardziej spostrzegawczych... W czwartek (którego nie wymieniałam jako wieczór z Rekolekcjami) zrobiłam małe coś na prezent urodzinowy... Lada chwila pokażę.
Tara.

***
Dziękuję Wam BARDZO za wszelkie miłe słowa skierowane w stronę igielnika :*
Chciałabym też serdecznie powitać Agnieszkę i yenulke oraz zAgatkowa. :)


Tusal 2013 - cz. 5

Ta odslona słoiczka będzie bardzo ekspresowa :) Trochę spóźniona... zdarzyło się :) Oto słoiczek...
Tara.

poniedziałek, 6 maja 2013

Igielnik skończony :)

Po czwartm weekendzie mogę się już pochwalić moim karnecikiem na igły, ale zanim do tego dojdziemy zanudzę Was trochę zdjęciami jak do tego wszystkiego doszło :)
Hafciki, które wykorzystałam... Niektóre już widziałyście wcześniej...
Ptaszek...
Róże....
i Chłopczyk z motylami...
Tutaj już podzielone...
i przygotowane do zszycia w jedną całość...
Szycie nie jest moją dobrą stroną, ale jakoś poszło :) Tutaj przód...
.... tył

.... środek...
i spojrzenie na hafciki razem...
Nie jest idealny... Pozostawia wiele do życzenia, ale i tak mi się podoba... Możecie komentować :)
Tara
***
kal32 - nic nie podsyłaj :) nie trzeba :) a ja swoją paletę mam w głowie... może kiedyś ją zrealizuję :)








 






niedziela, 5 maja 2013

Coś dla kogoś :)

Pamiętacie jak w którymś z ostatnich postów pisałam Wam, że robię coś dla Kogoś i pokażę dopiero to coś jak ten Ktoś to otrzyma? Ten Ktoś otrzymał już to coś, więc mogę już Wam wszystko pokazać :) (trochę namąciłam z tym Kimś i czymś, ale mam nadzieję, że wszystko jest jasne :)
Oto wyjaśnienia:
Ten Ktoś to Kasia z bloga Niteczki w sieci. Razem z Kasią należymy na FB do grupy hafciarskiej i tam Kasia poprosiła o próbki muliny Anchor, bo chcialaby zrobić swoją własną prywatną paletę barw. (Swoją drogą to super pomysł i nie wiem czy się przypadkiem nie skuszę na swoją paletę, bo jednak co naocznie widać to naocznie :) ) Jakoże u mnie "na wsi" to tylko Anchor, więc trochę tych kolorków mam, postanowiłam pomóc Kasi i wysłać jej to co miałam w swoich zasobach. Długo myślałam jak jej przesłać te kawałki, no bo przecież to i numer musi mieć i nie może być zniszczone... Najprościej byłoby wsadzić każdy kawałek do plastikowego strunowego woreczka i go podpisać, ale tutaj żebym się zaopatrzyła w takie woreczki to musiałabym jechać 20km do sklepu :( I wymyśliłam coś takiego...
Tutaj na razie przyczepione na zwykłą kartkę z zeszytu
Potem przyklejone do kartonu (dla usztywnienia)

Jak widzicie nitki się naprężyły i każda mulina jest przy swoim numerku. :) Kasi mój innowacyjny pomysł na przesłanie próbek się spodobał. Czekam teraz na jej paletę... A Wam się spodobal mój sposób???


sobota, 4 maja 2013

May nastał i u mnie...

... Nareszcie... Już dawno nie "męczyłam" tak obrazka jak tego Majowego znaczka.
Najpierw pochrzaniłam terminy i dopiero 30tego kwietnia zdałam sobie sprawę, że nie ma 31go!
Potem pomyliłam kolor ramki... Powinna być zielona u mnie jest bordo, bo powiedziałam, że pruć nie będę...

A na koniec co do niego siadałam to jakaś nie moc mnie brała i zamiast dwóch wieczorów zajął mi cztery!

Powody tego zjawiska są dla mnie bliżej nieokreślone... Ale dzięki Bogu już jest. Lecę podlinkować do Hanulka :)
Tara.
***
poplątany świat - naprawdę włoski??? ja tam wchodzę tylko dla pięknych wzorkó, na szczęście haft jest językiem międzynarodowym :)
Dziękuję, za miłe słowa pozostawione pod ptaszorem, niedługo kolejne hafciki :)