U love me

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal Makowy Dworek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal Makowy Dworek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

Makowy Dworek - finał

Zaparłam się w sobie i skończyłam Makowy Dworek.
Tak wyglądał gdy Wam go ostatnio pokazywałam...
Dwa kolejne dni i zieleni trochę przybyło...

Trzeciego dnia stwierdziłam, że nie będę przedłużać "produkcji" Makowego na kolejną trzydniówkę i rezygnując z haftowania wieczornego Sierściuchów postawiłam ostatni krzyżyk...
Wsadziłam go w upatrzoną ramkę i...
... coś mi nie pasowało.
Nastąpiła więc zmiana koncepcji. Wzięłam większą ramkę, wycięłam dwa passe w kolorze bieli i czekoladowego brązu i wszystko razem teraz wygląda tak...


Teraz mi się podoba :D A Wam?
***
Z frontu różanego - hafci się... codziennie... jest szansa że zdążę :)


sobota, 21 listopada 2015

Makowy Dworek - odsłona 7

Koniec zabawy zbliża się nieubłaganie, więc stawiam krzyżyk za krzyżykiem żeby zdążyć na czas.
Dach już zrobiony, większość nieba też. Nawet krzaczki przed wejściem się pojawiły...
i trochę zieleniny zaczęłam....
Myślę że jeszcze ze dwie trzydniówki i Makowy Dworek będzie skończony :)
Było...

i jest :)
***
Małgorzata Zoltek - ja też haftuje na białej kanwie, ale liczę na backstitche ;)
Ilona Szczęsna - Twoje słowa to miód na moje serce. A profesjonalistką jesteś TY w technikach, którye ja tylko podziwiać mogę :)
Jadwiga Król - też tak myślałam na początku, ale było powiedziane że to hafcik świąteczny ;)



środa, 11 listopada 2015

Makowy Dworek - odsłona 6

Były Strachy a teraz czas na Maki. Plan był taki co by dworek w końcu wybudować. Niestety zabrakło materiałów na strzechę, wstawianie okien i drzwi zajęło więcej czasu niż było przewidziane i po kolejnej trzydniówce mam coś takiego...


W następnej trzydniówce dworek będzie już zrobiony.
I na koniec zdjęcie ogólne postępów w formie "było/jest"


niedziela, 18 października 2015

Makowy Dworek - odsłona 5

Dzisiaj miał być zupełnie inny pokaz, ale niestety nie wyrobiłam się z przygotowaniem zdjęć. Nic to. Będzie we wtorek. W zastępstwie, więc Maki. Odsłona 5 czyli stan haftu po 15 dniach.
Dla przypomnienia po ostatnim pokazie haft wyglądał tak...
A co doszło?? Trawa.... dużo trawy :)
W ten sposób cała dolna krawędź jest zakończona, a ja zaczynam się piąć w górę. Znaczy się drzewo sadzę ;)
Pozdrawiam serdecznie. Do wtorku.
***
Anek73 - a kiedy emerytura???




sobota, 10 października 2015

Makowy Dworek - odsłona 4

Sobota w Potworowie ;) nabrała leniwego wyglądu. Po poranku wypełnionym sprzątaniem i przygotowywaniem obiadu teraz każdy z nas może się zająć tym co lubi. Ja spieszę do Was aby pokazać kolejne trzydniowe postępy w Makowym Dworku.
Jest już jedna ściana tytułowego dworku plus odrobina nieba oraz drzewo po lewej...
Rozpoczęło się wstawianie okien...
 a maki już wszystkie zakwitły....
Dla porównania całości, było tak...
a jest tak...
Muszę przyznać że całkiem udana trzydniówka ;)
***
Co haftuje w ciemno - nadal nie wiem. Ciekawa jestem, która z Was zgadła co to będzie. Mi na początku wydawało się że to chatka z piernika (przez te brązy), ale przyznam się szczerze, że karmnik lub komin też może z tego wyjść ;)
 
Zosia Samosia - może kiedyś ktoś wymyśli haftowanie w ciemnościach ;)




środa, 2 września 2015

Makowy dworek - odsłona 3

I po raz kolejny zapraszam Was do makowej krainy. Po kolejnych trzech dniach sprawa przedstawia się następująco...
 ... plamy gdzie brakowało mi kolorów zostały już przerobione...
 .... pojawił się płotek a za nim nieśmiało wyłaniają się słonecznki...
i ścieżka do domu już wybudowana.
W następnej odsłonie może już domek się pojawi :)
***
misiek77 - Ty widziałaś kapelusz inni widzieli oreo ;)
 

sobota, 22 sierpnia 2015

Makowy dworek - odsłona 1 i 2

Miałam nie brać udziału w żadnych zabawach.... Miałam pokończyć swoje UFO-ki... Miałam.... Ciężkie jest życie hafciarki bez silnej woli ;)
No bo jak tu odmówić dwóm szalonym koleżankom "po fachu" kiedy kuszą takim cudem...
U Reni z bloga Moje różne cuda wianki :) możecie już zobaczyć obraz w pełnej krasie, a Ania z bloga z Moje życie pasją usłane jest już prawie na półmetku.
Moje postępy natomiast prezentują się tak...
 Tyle udało mi się zrobić przez 6 dni (mówiłam już Wam że wracam do trzydniowego systemu pracy?)
 Nie za dużo, bo na początku jechałam krzyżyk po krzyżyku. Wymiana nitki na co rusz inny kolor strasznie wydłużała okres niekrzyżykowania. Zaczęłam, więc metodą kolor po kolorze i od razu postęp był widoczny.
Brakuje mi jeszcze kilku kolorów (jeden w maczkach dlatego nie dokończone) ale już do mnie idą.
A teraz na tamborku "Strachy na lachy" - kolejny obrazek z zabawy Sal-owej, której nie mogłam się oprzeć ;) Ech...
***
Anna Jacewicz - cała przyjemność po mojej stronie ;)
Anna Maksymiuk, Promyk - brawo za spostrzegawczość ... obie znalazłyście błąd w babeczce
Jarzębinowa - jak skończę to moja fota z Wilkami będzie wszędzie ;) zapewniam :)