U love me

czwartek, 22 stycznia 2015

Wilki tydzień 9

Bez zbednego gadania, bo zatoki mi żyć nie dają, zapraszam na pokaz.
Tydzień 8 zakończył się tak...
Pierwszy dzień dziewiątego tygodnia to kolejne strony skończone. Tym razem leciałam dwie na raz...
 Dla tych wszystkich co się domagały ;) całość...
 12 stron wzoru zrobione. Dwa rzędy w całości. A tak to wygląda na tle płachty...
 Jeszcze tylko 23 strony i koniec :)
Tego samego wieczoru dorobilam jeszcze kilka krzyżyków ze strony następnej...
 Drugi wieczór... Krzyżyki po prawej to wysokość kolejnej kartki...
 Trzeci wieczór...
 Czwarty wieczór....
 Wieczór piąty...
 i szósty... Uff - ramka skończona...
 i wieczór siódmy... granica bialych krzyzyków po lewej to granica kolejnej strony wzoru...
No to lecę dalej ;)
***
Anna S - 650 :)
Aguska31 - zapraszam do Irlandii :)
Promyk - pamiętam Twoje niebo... Też zazdrościłam... A na sal zapraszam do Sylwii masz jeszcze 9 dni na wyhaftowanie styczniowej babeczki więc na pewno zdążysz :)
Zosia Samosia - bo to nas zna lepiej jak my sami ;)
piegucha - nie wykupiłam :) a już na pewno nie połowę ;)
Anek73 - ale za to na inne się skusiłaś :P a ja byłam twarda :)


34 komentarze:

  1. Jesteś wielka! Tylko tyle powiem :)
    Na inny tylko dlatego, że ten obrazek chodził za mną od paru lat, więc była wreszcie okazja :) A jak go wyszyję to będzie po prostu należał do tych trzech haftów zaplanowanych na rok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam Cię! Jak ty ogarniasz te wszystkie szarości? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybciutko przybywa wilków! Piękny obraz i czekam na następne odsłony:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu ja nigdy nie umiem sie nadziwic ze u ciebie zawsze widac taaakie postepy. Haft juz teraz robi niesamowite wrazenie! Cudo

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyjemnie popatrzeć jak krzyżyków przybywa. Coraz bliżej końca.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, idziesz jak burza. Super!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tempo błyskawiczne vel tempo Katarzyny ;) pozdrawiam i życzę nie męczących zatok.

    OdpowiedzUsuń
  8. To i tak siersciuchy rosna :) Tempo Kasiu niezle.... A 23 strony sie zrobi :) Jak Ty sie w tych szarosciach nie gubisz....

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale żeś zaszalała :P Wilki wspaniale rosną...już nos jednego widać :) Tobie zdrówka życzę, bo zatoki to wyjątkowo męcząca sprawa :(

    OdpowiedzUsuń
  10. 12 stron skończyłaś o Matko kochana ale z Ciebie pracowita pszczółka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. O jeny błyskawica... pięknie to wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę zdrówka! Podziwiam nieustannie tempo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przede wszystkim kochana to wracaj jak najszybciej do zdrówka.A wilki cały czas przysparzają mnie o zawroty głowy i mocniejsze bicie serca (kocham te zwierzęta),obraz powstaje mega szybko.Pożycz tej turboigiełki :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. niesamowite tempo :) z niecierpliwością oczekuję całego wilczego pyska :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O, ,widać nos!:)) Super! A na SAL babeczkowy już się zapisałam, na ogół nie biorę udziału w SAL-ach, bo nie lubię wyśrubowanych terminów, ale te babeczki są takie piękne....;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Jak Ty pędzisz:)))
    Zdrówka życzę, znam ten ból.

    OdpowiedzUsuń
  17. ależ Ty masz tempo i nochalek widać

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam Twoje tempo Kasiu :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Tempo masz niezłe, tylko pozazdrościć :) Życzę zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ach te twoje wilki Kasiu i wszelakiej maści dziergadełka - czekam na efekty dalsze z niecierpliwoscią - pozdrawiam serdecznie Marii

    OdpowiedzUsuń
  21. Pracowita z Ciebie Mróweczka!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ te wilki bedą cudowne, jestes Kasiu niesamowita w wyszywaniu tych kolosów. Już nie mogę się doczekać końca.:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ale mega projekt, ja właśnie ostatnio odłożyłam giganty i dzióbię maluchy :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam oglądać Twoje postępy w tym hafcie, świetnie Ci idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. lecisz, oj lecisz. trzymam kciuki i kibicuję! mocno :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Na tamborku wydawało się, że masz już o wiele więcej wyszyte, a tu jeszcze 23 strony. Podziwiam Cię :).

    Dużo zdrówka życzę :).

    OdpowiedzUsuń
  27. No właśnie ja też. Kiedy skończysz ?:) Chciałabym już finał zobaczyć. I minę Szczególnego :)Buźki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O,już nosalek widać.Zdrówka życzę Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kasiu, podziwiam cię za pracę nad szarościami i to jeszcze wieczorami. Czy ta kolorystyka nie męczy za nadto twoich oczu?

    OdpowiedzUsuń
  30. Standardowo mam tyły...ale Ty jak zawsze do przodu..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)