U love me

środa, 21 maja 2014

Trzy razy uff...

Tak właśnie sobie sapnęłam dzisiaj rano gdy postawiłam ostatni krzyżyk i backstitch na metryczkach. Drugie uff wymknęło mi się z piersi gdy wsadziłam je w ramki i okazało się, że wszystko współgra jak należy. Trzecie - ostatnie - gdy zamawiająca z radością je odebrała.
Już dawno nie zmęczyłam się haftowaniem. Nie dość, że materiał do d.... (piegucha Ty powinnaś wiedzieć o czym mówię, bo kiedyś pisałaś, że też na niego trafiłaś) to i sam wzór mnie zmęczył.  Krzyżyki musiałam stawiać delikatnie żeby przypadkiem nie ściągnąć kanwy. Backstitche to kolejna zabawa, bo co jakiś czas mi się chowały pod materiał. Powtarzany wzór, metryczki są dla dwóch siostrzyczek. W jednej dobieranie kolorów, co dla mnie jest nie lada wyzwaniem. No i najważniejsze - świadomość, że moje hafty leżą i mnie wołają...
Na całe szczęście te męczarnie już za mną :) Pomarudziłam sobie i od razu mi lepiej, więc teraz czas na pokaz.
Pierwsza metryczka w różach - zgodnie z legendą...
Zbliżenie na zwis misiowy...

 A tu już w ramce...
Druga, wedle polecenia zlecającej, w zieleniach...
 Tutaj musiałam zwrócić się w sprawie kolorów do bardziej zaznajomionych z tematem facebook-owych koleżanek. Niestety moje zapasy DMC nie pokrywały się z żadną opcją zieleni przez nich podaną, więc (UWAGA!!!) dobrałam kolory sama!!! Jak sądzicie - może być???

 I w takiej samej ramce jak jej poprzedniczka.
A tu już wspólne zdjęcie...
Jak się dobrze przyjrzycie to zielony misio jest grubszy od różowego - taki super materiał miałam... przez przypadek przekręciłam go o 90st i takie różnice wyszły... Dzięki Bogu klientka nie uważała tego za jakiś mankament. Chyba bym wyszła z siebie i stanęła z boku jakby mi przyszło haftować to po raz drugi.
Z danych technicznych: kanwa 20ct, rozmiar 15 na 20cm, wzór firmy Vervaco.
A teraz wracam do tego co Kasie lubią najbardziej.... do haftów, które ja chcę haftować i do pomysłów, które czekają w głowie na realizację :)
***
 leemonqa - wzór poszedł
EniToJa, Joanna Gołaszewska - post o zakańczaniu nitki się robi - proszę o cierpliwość
Anek73 - no wyobraź sobie, że wiem ile by sie ją haftowało :P



45 komentarzy:

  1. Fajne te Twoje metryczki :) co do wzdychania uff po skończonej pracy też kilka razy tak miałam, szczególnie gdy zamówienie było na tzw. wczoraj...
    Moim zdaniem z zieleniami poradziłaś sobie perfekcyjnie :) życzę przyjemności przy realizacji swoich planów

    OdpowiedzUsuń
  2. Metryczki są super, i powiem Ci Kasiu że zieleń dobrałaś idealnie. Opłacał się Twój trud, bo naprawdę ładnie to wyszło.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem tak - metryczki są super. Gdybym miała je haftować na zamówienie (czyli rozumiuem, ze za kasę) to mogłabym je haftować i sto razy. Zresztą ja mam już takiego "nieśmiertelnego" misia ze smoczkiem którego haftowałam..... oj, nie pamiętam już ile razy;)
    No ale rozumiem, że można się znudzić ;)
    Co do kolorów, to uważam ze idealnie ci się dobrały. Jeśli zaś chodzi o materiał... no cóż, ja staram się kupować zawsze w tym samym miejscu, ostatnio mam przywożony z Polski ;)
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. a mozna prosic o wzor? super ci wyszlo ;)
    magda@luda.it

    OdpowiedzUsuń
  5. sliczne sa, kolor zielony moim zdaniem dobrany prawidlowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się bardziej podoba ta zielona :), kolorki dobrałaś idealnie, a pamiętam , że kiedyś pisałaś, że ty jesteś z tych co śledzą schematy, a tu bawisz się kolorami :) . Brava!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne metryczki:) Podziwiam za cierpliwość :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne metryczki wyszly Ci :):) Pozdrawiam :):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu misiaki super. Świetnie dobrałaś kolorki.Życzę przyjemności z dalszych hafcików :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię metryczki. Często haftowałam na zamówienie. Kolorki wyszły bardzo ładne. Też miałam w swoich zasobach taką piekielną kanwę. Kolorki super dobrałaś.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale jak tak patrze, to mnie ten zielony sie bardziej podoba, kolorki sa super... Wredna kanwa potrafi popsuc zawsze zadowolenie z wyszywania... A szycie na zamowienie potrafi byc stresujace :) Sliczne obrazki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo no ja też wiem o czym piszesz:)))miałam zetknięcie z tym materiałem:)moje mini obrazki na nim powstawały:))ale efekt jest że tak powiem powalający-Twoich metryczek oczywiście:))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne. Zielona bardzo ładnie wyszła. Lubię ten metryczkowy motyw, bo jest wyjątkowo delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wyszły! Zielony mi się bardzo podoba, bardziej od różu, którego nie lubię ;) Miłego haftowania dla przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ten zielony nawet ładniejszy niż oryginały...też wiem o jakim materiale mówisz,mam taki w domu i kompletnie nic nie da się na nim nic z sensem wyhaftować.zamówienie siła wyższa,musiałaś haftować.dlatego ja takich zlecń nie biorę bo wiem,że powtarzając milion razy ten sam wzór zniechęciłabym się :

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie sie ta zielona straszliwie nie podoba! Ah te zle dobrane zielenie! :D :D Zartuje, to wlasnie ta wedlug mnie jest ladniejsza! O wiele weselsza od tej rozowej! I slicznie poradzilas sobie z dobraniem odcieni :) Ciesz sie ze hafciarski koszmar juz jest za Toba! Teraz szalej i pokazuj te ulubione hafciki!! :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Metryczki wyszły prześlicznie (zielony mi się podoba). Współczuję męczarni, ale za to teraz będzie czysta przyjemność przy kolosie.;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne te miśki:)) I uważam, że bardzo dobrze dobrałaś kolory.
    A zdradzisz jakiej firmy ta kanwa?

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne metryczki w ślicznej oprawie!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie się ta zielona bardziej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Metryczki wyglądają ślicznie :) Takie słodziaki...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zwis misiowy;))) jest uroczy - także w zieleni, która wyszła Ci świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Podejrzewam, że haftowałaś na tkaninie do hardangera ;) Ja lubię na niej haftować, to chyba kwestia przyzwyczajenia :) Też kiedyś klęłam, kiedy robiłam dwa takie same obrazki, a jeden wyszedł szerszy od drugiego, niestety tak już jest na tej tkaninie, przy metryczkach dla moich dzieci od razu wycięłam trzy kawałki w tym samym kierunku, żeby uniknąć takich niespodzianek.
    Zielone kolorki dobrze dobrałaś, taka wiosenna zieleń bardzo ożywiła wzorek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne! Zauważyła, że jesteś jedną z wielu osób, które chyba nie za bardzo lubią wyszywać na zamówienie:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. A to ci śliczne misiaczki wyhaftowałaś - cueńka bardzo mi się podobają takie drobne wzorki ale mam problem ja nauczona wielkich gabarytów jakoś mi nie wychodzą takie maleństwa - Kasiu w ostatnim komentarzu to mi tak napisałaś kochana że zastanawiam się co by bloga może zamknąć - aż się przestraszyłam wstałaś już z tych kolan - hihihi - jestem bardzo kochana ciekawa twych prac różyczkowo wstązeczkowych tym bardziej że napisałaś że jestem dla ciebie inspiracją aż sie tak ucieszyłam że jak małe dziecko się cieszę że ktoś przypatruje się moim pracom i ma tematy na swoje robótki - dziękuję ci bardzo serce drogie za twą przede wszystkim szczerość bo rzadko kto się przyznaje że podpatruje i potem ma satysfakcję ze swej pracy buziaczki ci wielgachne Marii

    OdpowiedzUsuń
  26. Co to za kanwa Kasiu, wez nam powiedz zebysmy tez na taka nie trafily! :) Metryczki bardzo ladne i dobieranie kolorow wyszlo ci naprawde dobrze. To teraz dzialaj przy tych swoich haftach, ufff ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. wzór metryczki zawsze mi sie podobał, kolory zielone sa ok, to mamła powierzchnia wiec chyba na żywo wyglada supcio- w trakcie czytaia pomyslałam, ze kanwe sobie w druga strone wziełas- no i faktycznie, dlatego czasem warto zmierzyc krzyzyki:)
    Metryczki fantastyczne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie zielony jak najbardziej się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie rozumiem czemu Cię ten wzór męczył, ja go wyszywałam również, i dla mnie był on bardzo szybki i przyjemny. A zielony dobrałaś rewelacyjnie, ja nie zauważyłam różnicy w grubości miśków :P i zielony mnie się podoba bardziej. Super są te misiaczki, a jakiej firmy ta straszna kanwa?

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi się również te metryczki bardzo podobają. Czy można się uśmiechnąć o wzór?

    OdpowiedzUsuń
  31. No rzeczywiście takich niespodzianek to nikt nie lubi. Ale muszę przyznać że w zielonym misiolski zwiis najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zielona metryczka jest wyjątkowa, bo przeważnie są różowe i niebieskie. Może też taką popełnie dla swojego dziecka :) Ale poproszę Cie o numery muliny, bo sama nie lubię dobierać. Czekam na kolejne Twoje prace, zwłaszcza obiecana różyczke w kolosie :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. heheheh :) rozbawiłaś mnie tym "zwisem misiowym" :D zieleń dobrana bardzo ładnie, chyba mi się nawet bardzie podoba niż wersja różowa :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oba misiaki słodkie i prześliczne! Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Powiem ci, że rewelacyjnie wybrnęłaś z doborem kolorów- bo jest oryginalnie. A nie niebiesko :) Kiedyś jak się skuszę na metryczkę dla Piterka to też zrobię zieloną, a co! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zieleń wyszła cudnie! Obie metryczki są dopracowane w najmniejszym szczególe, pięknie Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pierwszy raz widzę tego misia w zielonej wersji i chyba najbardziej mi się podoba:)))

    OdpowiedzUsuń
  38. kolory świetnie dobrane, oba wyszły pięknie,
    Również trafiłam na taki materiał, że zmieniła mi się szerokość
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Zielony miś jest słodki i taki oryginalny metryczki są zawsze niebieskie albo różowe a tu proszę proszę bardzo pozytywna odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Obie metryczki świetne i poradziłaś sobie doskonale :)))

    OdpowiedzUsuń
  41. Metryczki cudne, czasem fajnie zrobić coś innego, czego nikt inny jeszcze nie pokazał :) Chyba jeszcze nie zdarzyło mi się zrobić hafcik od A do Z tak jak chciał autor, to ma swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Oba misie są śliczne, a zielone kolory dobrane rewelacyjnie, bardzo mi się podobają Twoje metryczki, dziewczynki będą zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Super, że je zmordowałaś, bo wyszły rewelacyjnie:) Śliczne wzorki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)