U love me

piątek, 2 czerwca 2017

Komunijnie

Maj to miesiąc komunii. To czas kiedy na blogach rękodzielniczych z każdej strony widać pamiątki czy prezenty robione właśnie na tą okazję.
Do tej pory ten temat mnie omijał, ale nie w tym roku. 20 maja Arthur przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. Przygotowania do tej imprezy trwały długie miesiące i chociaż tutaj w Irlandii nie ma takiej presji jak w Polsce to i tak moja energia życiowa w pewnych momentach była na wyczerpaniu.
Znalazłam jednak chwilę, żeby z tej jakże ważnej okazji w życiu, wyhaftować Szkodnikowi pamiatkę.
Postawiłam na skromość i delikatność. Wybór padł na znany wzór autorstwa Veronique Enginger.
 Wyhaftowany na lnie (a może luganie - tego nie jestem w stanie określić bo opis gdzieś zaginął) w kolorze anyczna biel 28ct. zmieścił się w ramkę 10 na 15 cm.
Co prawda jest to wzór przeznaczony na kartkę, ale myślę, że w tej formie też jest równie efektowny.
Za sprawą bardzo zdolnych rąk lokalnej pani od wypieków gołąbek znalazł się też na komunijnym torcie i tak wspólnymi siłami stworzyłyśmy komunijny duet...
Uroczystość kościelna oraz obiad po niej udał się w 100%.
 Młody zadowolony...
...szczególnie z wymarzonego rowerowego prezentu.
Młodszy też wyglądał jak czlowiek...
Teraz nie pozostaje nam nic innego jak czekać na jego komunię.
***
Dziękuję Wam z całego serca za gorące przywitanie.
Elunia, Dorota - poproszę o adresy na email: fajnakasia79@gmail.com






19 komentarzy:

  1. Bardzo ładna pamiątka, skromna ale wymowna.
    Adres wysłałam.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. W prostocie siła, więc pamiątka jest idealna. A Wraz z tortem robią świetne wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiątkę już podziwiałam na fb i przyznam się szczerze, że lubię takie małe pamiątki. Wiele osób robi na komunię kolosy i co potem niektórzy obdarowani mają zrobić z obrazem w półmetrowej ramie. A taki mały obrazek zawsze znajdzie miejsce - jak nie na ścianie to na półce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Się nie dziwię, że za ten wzór się wzięłaś :) Mega uroczy i delikatny. Sama wykrzyżykowałam taki na szatce Tomcia :)
    Witaj znowu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie razem wyglądacie :) Pamiątka urocza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna jest.. Nic dodać nic ująć.. Najważniejsze że wszystko udało się na 100 %

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu serdeczne życzenia dla synka:))pamiątka piękna:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Haftowana pamiatka wyszła ślicznie i delikatnie. Fajny komplet z tortem. Piękne zdjęcia - Twoje i Twoich pociech. Najważniejsze, że wszystko się udało.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiątka wyszła ci prześlicznie. To co że mała i bardziej pasuje na kartkę. Przecież to nie ważne. Ważne, że zrobiłaś ją z sercem.
    Jak widać tort równie udany a dzieciaki (i mama) mega szczęśliwe. I tak trzymać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna pamiątka, bardzo delikatna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękną pamiątkę przygotowałaś dla Młodego. Ten wzorek jest urzekający i idealny właśnie na takie okazje jak komunia czy chrzest.
    Super są te twoje Zbóje :) Pozdrawiam Małgosia
    margoinitka.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna pamiątka, skromna i elegancka zarazem:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne. pamiątka skromna delikatna a młody starszy i młody młodszy pięknie wyglądają. Ty też.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten wzór jest piękny, już go jakiś czas temu podziwiałam na innym blogu. Taki delikatny :) Prześliczna pamiątkę przygotowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha na swoje siostrzenice też mówię Szkodniki :).

    Fajny pomysł z pamiątką i tortem :).

    Super, że wszystko się udało :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Haftowana pamiątka wyszła ślicznie i delikatnie.Idealny komplecik z torcikiem. Mnie komunia czeka w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kasiu, przepięknie, delikatnie i z tym "czymś"!!! I pieknie wyglądasz z synkiem! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna, delikatna pamiątka :) A Wy wyglądacie prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)