U love me

wtorek, 9 sierpnia 2016

Hafciarski kalendarz - sierpień

Aż strach pomyśleć, że do końca zabawy zorganizowanej przez Katarzynę z bloga Krzyżykowe szaleństwo, zostały do wyhaftowania tylko cztery obrazki. Wiem, że się powtarzam, ale czas zapiernicza jak szalony i za nic w świecie nie chce zwolnić... Nawet ostatnie publikacje na blogu są albo po terminie, albo w ostatniej chwili... Jak dzisiejsza zawieszka kalendarzowa, na której króluje różowy igielnik w kształcie kapelusza...
 Wykonanie końcowe, znowu to samo. Błękitna kanwa 18tka i forma zawieszki, otoczona koralikami "z odzysku"...
 Zrezygnowałam jednak z wbitych igiełek i szpileczek...
Rodzinka się powiększa...


11 komentarzy:

  1. Fajny kapelusik,a zawieszki tworzą już ładny komplecik:-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne igielniki !!!
    Jeżeli chodzi o czas, to jego tempo przeraża mnie od dawna :(
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny kapelusik zawitał na super zawieszce, komplet tworzy się piękny! pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kapelusik!Całość prezentuje się pięknie.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejne cudo. Masz rację czas ucieka jak szalony... pora chyba pomyśleć o nowej zabawie na kolejny rok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też przeraża mnie jak ten czas leci. Nim się obejrzymy to do świąt Bożego Narodzenia będziemy się przygotowywać;) Fajny kapelutek, a wszystkie zawieszki razem świetnie się prezentują.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kapelusik jest bardzo uroczy! :) A czas faktycznie pędzie jak szalony!

    OdpowiedzUsuń
  8. Komplecik wygląda wspaniale !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)