Strony

czwartek, 24 października 2013

Usprawiedliwienie

Podobno złego cholera nie bierze... Powiem tak. G.... PRAWDA!!!!! Dlatego bez zbędnych słów...
Powoli dochodzę do siebie, ale niestety od piątku wieczora nie dotknęłam igły... Jest poprostu dla mnie za ciężka. Wiem, że zawaliłam wiele terminów. Moja kolejka hafcików leży i czeka na powrót sił... Jak tylko je odnajdę wracam do pracy... Poczekacie???
***
Pozwólcie że na wszystkie komentarze odpowiem z następnym postem...

sobota, 19 października 2013

Lost in You - tydzień 8

Nie będę się rozpisywać, bo zdjęcia mówią same za siebie. Dla przypomnienia tak było w zeszłym tygodniu...
W środę nastąpił moment zmiany pozycji tamborka, więc mogłam zrobić zdjęcie całości...
A tak obecnie wygląda fragment na tamborku...
I na koniec mała wizualizacja. Ten tydzień to niebieski kwadracik... (mniej więcej)
Następny pokaz kolosa za dwa tygodnie. Postęp będzie jednak tygodniowy , bo w tym tygodniu raczej go nie dotknę. Robią się teraz hafciki na wymiankę :)
Tara.
***
Witam serdecznie kolejnych Obserwatorów <3
Kartka na zamówienie (ta z biegaczami w zbożu) się podobała - JUPIII :) - kamień spadł mi z serca.


środa, 16 października 2013

Post zastępczy

Nie ogarniam się ostatnio :( Dzisiaj dopiero odrobiłam zaległości w komentowaniu blogów które obserwuję... Przez kilka dni męczył mnie straszny kaszel a co się z tym wiąże nieprzespane noce. W dodatku dni pędzą jak szalone. Dopiero co otworzę oczy a już trzeba dzieciaki kłaść spać. Rano ciemno, w dzień ciemniej, a wieczorem to już bardzo ciemno... Wszystko takie senne wokół nic więc dziwnego że moje tempo spadło do ślimaczego.
Z krzyżyków na razie nic Wam nie pokażę. Nie to że nic nie robię, ale po Drzewie życia podłubałam trochę mój tajemniczy hafcik, który postanowiłam Wam pokazać dopiero jak będzie wykończony na tip top :), w kolosie przybywa powoli, ale o tym w kolejnym poście, jak minie kolejny tydzień z nim zmagania, i dodatkowo umówiłam się z pewną przemiłą damą na prywatną wymiankę (o tym jak paczki dojdą) więc dłubię teraz prezenciki dla Niej, a że to moja pierwsza wymianka prywatna to się chcę wykazać :P. Tak więc same widzicie, że nie mam o czym pisać. Dlatego zapraszam na post zastępczy, w którym chciałabym Wam pokazać kolejną serię karteczek. I tak mamy:
Karteczkę urodzinową w paseczki...
 trochę poszalałam z dziurkaczami (niestety nie moimi :/)

Karteczka w kolorach czerwieni i czerni na 18te urodziny...
 w ulubionych kolorach Solenizantki... tag znaleziony w odmentach internetu - ode mnie dodane słowa Live, Love, Laugh


Karteczka kokardkowa...
 Przeraszam za ten błysk na brzuszku, ale tylko to zdjęcie oddawało prawdziwą kolorystykę tej karteczki. Misio wycięty z "komercyjnej kartki", zakupionej w sh :)

i ostatnia karteczka ze znanym Wam już dobrze motywem biegaczy...
 Zamówienie brzmiało mniej kobiecych akcentów niż w pierwszej wersji.... Udało mi się???



I to by było na tyle z tych moich wypocin scraperskich :) Wracam do przygotowywania wymianki. Szybciej skończę, szybciej wyślę, szybciej dojdzie to i szybciej będę mogła Wam cosik pokazać :)
Tara.
***
Dziekuję za kciukasy, ochy i achy :) <3
Witam nowych Obserwatorów - postaram się Was nie zanudzić :)

piątek, 11 października 2013

Sal Drzewo Życia - odsłona 4

Jak już mówiłam kolejka hafcików wróciła do początku. Dzisiaj po kolejnych trzech dniach pokaz mojego Drzewa życia. Rzut na cały kawałek, który przez te trzy dni udało mi się wyhaftować...
I na szczegóły.  Gwiazdka...
A,B,C...
trzy poziome wzorki...
i jeden mały wzorek pionowy...
A tak to wygląda w całości...
Plan na kolejny raz. Będę szła w bok z górą i dołem... Drzewo chcę zostawić sobie na deser :)
Tara.
***
Ilona Szczęsna - mała porcja wiedzy w drodze :)
AsiaB - co trzy dni zmieniam hafcik, nie nudzę się a każdego przybywa. Kolos tylko późnym wieczorem. Hafty Jarzębinowe - Obrazek Zimowy czeka w kolejce :)
Elunia - pytanie powinno brzmieć Co nie zdążymy wyhaftować? :)
Małgorzata Zoltek - złapie i to w takim tempie że będziesz zaskoczona 
Xymcia-dm - tylko po mamusi ;)
Chmurka - patrzysz jak idzie innym i sama się chwalisz. Następny post - specjalnie dla Ciebie.





poniedziałek, 7 października 2013

Tusal, kolos (tydz.7) i książka

Nie mogę się ostatnio z niczym wyrobić. Dlatego wszystko co zawarte w tym poście jest po terminie :)
Po pierwsze: TUSAL... W słoiczku przybywa z każdym dniem...
Po drugie: kolos. Powinnam Wam pokazać w czwartek postępy z tygodni 7 i 8. Niestety jakoś tak się złożyło, że nie dotknęłam tego obrazka cały zeszły tydzień, więc postępy są tylko tygodniowe...
Przepraszam za moje lenistwo, ale nie chciało mi się ściągać tego wszystkiego ze stojaka... Tutaj trochę inne ujęcie, w tle to co było już wychaftowane...
A teraz kilka moich przemyśleń ;)... spójrzcie co się pojawiło koło wzoru z serduszkiem... Widzicie RM??? Ja też już teraz je widzę, ale jak haftowałam z tamborkiem pod nosem nie widziałam. Jeszcze się dziwiłam co te ciemne krzyżyki tam robią i byłam przekonana że to jakiś błąd we wzorze. Dopiero po sprawdzeniu przykładowego obrazu zobaczyłam że tam rzeczywiście jest RM - czyli inicjały Rachel Marks -autorki.
A tu graficzny zapis tego co do tej pory mam... Ten różowy kwadracik to obecny tydzień...
I po trzecie: Przyszła do mnie wędrująca książka z zabawy organizowanej przez Kasię z bloga Niteczki w sieci . Osobą przekazującą książkę była bozenas z bloga tu mieszka miłość. Zobaczcie co mi się od niej dostało w prezenciku...
 Nie wiem co to jest... decupage, transfer??? ale jest śliczne. Macam to od piątku i napatrzyć się nie mogę. Muszę tylko znaleść odpowiednią ścianę i powiesić to cudo...
I to by było na tyle... Moja kolejka hafcików trzydniowych rozpoczęła się od nowa...:)
Tara
***
Dziękuję Wam wszystkim za gratulacje <3
 

sobota, 5 października 2013

Październik i chwalipięctwo

Październik już od pięciu dni jest na tapecie, więc to ostatnia chwila na podlikowanie kolejnego znaczka w zabawie u Hani. Rzutem na taśmę oto mój październikowy strach na wróble...
 Mulinki Anchor w kolorystyce zbliżonej (czasem bardziej a czasem mniej) do oryginału...

 Strach w pełnej krasie... Kolorków dostał, bo walczy strasznie na wietrze...
 No i cała kanwa. Zapełniona już prawie w całości...
Jeszcze tylko dwa okienka zostały i trzeba będzie ją wyprać, wyprasować i wykorzystać :)
A teraz uwaga: BENDEM SIE CHWALIC. Jednym z moich Potworów (Ania nie bij). Otóż moje drogie Arthur został wybrany uczniem miesiąca września w swojej klasie. Oto dowód...
Dla przypomnienia Arthur chodzi do irlandzkiej szkoły, uczy się i mówi w szkole po angielsku i ma w klasie 18 kolegów z czego 16tu to rodowici Irlandczycy. I chyba właśnie to że on Polak ( w domu mówimy po polsku) a wyprzedził wszystkich tych co angielskim władają od małego sprawiła, że się popłakałam z dumy :) Nie wiem czy aż tak uczuciowo potraktowałabym taki dyplom gdyby dostał go w polskiej szkole, rozumiecie??? W każdy bądź razie chwaliłam się już wszędzie i wszystkim musiałam i tutaj :)
Tara
***
Chmurka - serdecznie zapraszam tutaj masz link do grupy wspólnego wyszywania https://www.facebook.com/groups/338142706319139/. Postcrossing idzie swoim własnym tempem. Co miesiąc wysyłam kilka pocztówek i co miesiąc odbieram - szaleństw nie ma :)
ann_margaret - nie idzie szybko... ten postęp jest od czerwca... z wielkimi przerwami :)
A. Karasiowa - zarażam Cię Babo !!!! Wystarczy że zwolnisz z karteczkami :P
Promyk - ten wzór wybrałam na zasadzie podoba mi się efekt końcowy... Skutki są :)
Hafty jarzębionowe - jak się spłodziło same siusiaki to niestety ale motylki, kwiatki i wróżki odpadaja 
Arabeska - tam jest 25 kolorów mulin :) szarości, brązy, niebieskości i zieleń no i gdzieniegdzie czerwień, fiolet...Masakra :)



czwartek, 3 października 2013

Motor - odsłona 4

Dla przypomnienia ostatni raz o motorze pisałam tutaj. Oto jak wtedy wyglądał...
Od tego czasu kilka razy do niego wracałam i jego stan zmienił się.
Jak zwykle kilka zbliżeń dla Was...

A po kolejnych trzech dniach pracy nad nim przednie koło nabrało krągłości...

Oby tylko skończyć to koło, bo reszta kartek wzoru to już niewiele krzyżyków :)
Tara.
***
Chenia - spójrz na motor - to dopiero hardcore :)
Elunia - Ty mi o tempie nie pisz!! Wydaje mi się że Twoja choinka już prawie na wykończeniu, nieprawdaż???
Agnieszka Ka - no to nie znowu taka zwyczajna
Iskierka - do kanwy idzie się przyzwyczaić :)
realizacja marzeń - mam jej ok 20 motków, nie zabraknie :) i cały czas zastanawiam się nad wstążką....